Pierwsza bramka spotkania, zdobyta po szybkim wznowieniu, należała do KGHM Chrobrego Głogów, który chciał od początku zaznaczyć swoją przewagę i udowodnić, że dotychczasowe wyniki nie były przypadkiem. Przed tym spotkaniem goście mieli bowiem na koncie komplet 12 oczek. Następnie dołożyli kolejne trafienia Paweł Paterek, Maksym Pavlovskyi i Krzysztof Komarzewski. Gospodarzom trudno było na początku spotkania złapać odpowiedni rytm, a popełniane błędy ułatwiały gościom przejmowanie piłki. Cztery bramki z rzędu dodatkowo potęgowały napięcie. Kiedy przewaga Głogowa zaczynała być niepokojąca, pierwszą bramkę dla gospodarzy w 5. minucie zdobył Dan-Emil Racotea. Na to trafienie szybko odpowiedział Krzysztof Komarzewski, pewnie wykorzystując rzut z linii 7. metra. Drugą bramkę dla Gwardii, po asyście Oliwiera Kamińskiego, zdobył Mateusz Wojdan, dla którego był to pierwszy występ na opolskim parkiecie w tym sezonie. Pozwoliło to gospodarzom nabrać większej pewności siebie i odwagi. Gwardziści zaczęli zdobywać kolejne bramki, systematycznie zmniejszając dystans do rywali. Wypracowana przez Głogów na początku spotkania przewaga stopniowo malała, aż w 13. minucie, po rzucie karnym Dmytra Artemenki, tablica wyników pokazała remis 7:7. Następne minuty upłynęły pod znakiem dobrej gry w obronie i kilku obronionych rzutów karnych. Obie drużyny za wszelką cenę nie chciały dopuścić przeciwnika do przejęcia prowadzenia. Wymiana bramek pomiędzy zawodnikiem gospodarzy Bartoszem Kowalczykiem a Kacprem Grabowskim z zespołu gości przyniosła kolejne zmiany na tablicy wyników, ale ponownie zakończyła się remisem – 8:8. W 19. minucie, po trafieniu Oliwiera Kamińskiego, Gwardziści po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie (10:9). Na uwagę zasługiwała również świetna postawa debiutującego w barwach Gwardii bramkarza, Marka Majera, który pozostał na parkiecie aż do końca pierwszej połowy. W 20. minucie o czas poprosił trener Corotopu, Bartosz Jurecki. Krótka narada i zmiany w składzie miały pomóc jego podopiecznym w utrzymaniu odpowiedniego tempa gry. W 22. minucie Marek Majer ponownie świetnie zaprezentował swoje umiejętności, broniąc rzut karny Kacpra Grabowskiego. Goście, zdeterminowani, by ponownie przejąć kontrolę nad spotkaniem, odrobili straty i doprowadzili do remisu. Ostatecznie w 26. minucie ponownie wyszli na prowadzenie po trafieniu Krzysztofa Komarzewskiego (12:13). Chrobry utrzymał przewagę do końca pierwszej połowy i zawodnicy obu drużyn schodzili do szatni przy wyniku 16:15. Rezultat ten odzwierciedlał wyrównaną walkę i dobre przygotowanie obu zespołów.

2.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie – nadal na boisku mogliśmy oglądać bardzo wyrównaną walkę. Drugą połowę od trafienia rozpoczął zawodnik gości Kacper Grabowski. Dobrą dyspozycję potwierdzał Bartosz Kowalczyk, zdobywając kolejne bramki. W pewnym momencie wynik 19:19 wydawał się nie do przebicia. Emocje po obu stronach dawały o sobie znać – żółtą kartkę otrzymał członek sztabu Chrobrego, Paweł Wita. 40. minuta wreszcie przyniosła wyczekiwaną zmianę – Chrobry ponownie wyszedł na prowadzenie. Chwilę później goście zdobyli kolejną bramkę i prowadzili 21:19. Już po 10 minutach drugiej połowy o czas poprosił trener gospodarzy. Pełna emocji rywalizacja doprowadziła w pewnym momencie do podwójnej dwuminutowej kary dla gospodarzy – Dan-Emila Racotei oraz Oliwiera Kamińskiego. W tym samym czasie Jędrzej Zieniewicz został ukarany dwuminutową karą. Ta sytuacja doprowadziła do trzybramkowego prowadzenia Chrobrego. Wchodząc w ostatni kwadrans meczu, tablica wyników pokazywała 26:24. Podczas podwójnego osłabienia Chrobrego w 48. minucie trener gości poprosił o czas, chcąc przekazać swoim zawodnikom wskazówki dotyczące gry w osłabieniu. Pomimo osłabionego zespołu, niedługo po wznowieniu gry Głogów wyszedł na czterobramkowe prowadzenie po trafieniu Pawła Paterka (28:24). Gdy goście powiększyli przewagę do pięciu bramek, na dziewięć minut przed końcem spotkania Bartosz Jurecki poprosił o czas. Pierwszaakcja po tej krótkiej przerwie zakończyła się dobrze wykonanym technicznym rzutem karnym Mateusza Wojdana. Pomimo tego oraz zmian dokonanych przez trenera gospodarzy, różnica bramkowa nadal była znaczna. W odrabianiu strat Gwardii bardzo pomocny był Dawid Balcerek, który świetnie prezentował się w bramce. Cztery minuty przed końcem spotkania tablica wyników pokazywała 33:29. W tym momencie pewne było jedynie to, że spotkanie zakończy się wysokim wynikiem. Końcówka spotkania to jednak pełna kontrola KGHM Chrobrego Głogów, który nie pozwolił Corotopowi na odwrócenie losów meczu. Ostatnią bramkę zdobył głogowianin Jan Stolarski, ustalając wynik spotkania na 37:32. Było to piąte zwycięstwo Chrobrego w piątym meczu oraz pierwsza porażka Corotopu na własnym parkiecie w tym sezonie.

MVP – Paweł Paterek

COROTOP Gwardia Opole – Dawid Balcerek; Marek Majer – Bartosz Kowalczyk 8; Mateusz Wojdan 5; Dan-Emil Racotea 4; Dmytro Artemenko 4; Jakub Luksa 3; Kelian Janikowski 3; Oliwier Kamiński 3; Michał Milewski 2; Bartłomiej Rugała; Daniel Wisiński; Igor Szafryna; Kacper Wilisowski; Kajo Cikatic; Maciej Zarzycki

KGHM Chrobry Głogów – Rafał Stachera; Anton Dereviankin – Paweł Paterek 10; Krzysztof Komarzewski 7; Kacper Grabowski 7; Kamil Mosiołek 4; Maksym Pavlovskyi 3; Jakub Orpik 2; Jan Stolarski 2; Krzysztof Żyszkiewicz 2; Bartosz Skiba; Jakub Adamski; Jędrzej Zieniewicz; Maxym Strelnikov; Mikołaj Piotrowski; Wojciech Styrcz