– Musimy trzymać się tego, co sobie ustalamy przed meczem. W innym przypadku nie mamy szans na wyrównaną walkę. Zawodnicy nie mogą grać indywidualnie, musimy grać zespołowo. Liczę przede wszystkim na dobrą postawę doświadczonych graczy. To oni powinni pokazywać młodszym kolegom to, jak powinno grać się w piłkę ręczną i jak trenować. Tymczasem jest odwrotnie. Liczę, że szybko to się zmieni – mówi Ivo Vavra.

Trudno się dziwić słowom czeskiego szkoleniowca. Mając doświadczonych zawodników w składzie liczy on na to, że w ważnych momentach będą brali ciężar gry na siebie. Tymczasem, przynajmniej jak na razie, tego brakuje.

– Jak na razie nie możemy złapać właściwego rytmu i jesteśmy na to mocno wkurzeni. Nie możemy grać tak, jak w ostatnich meczach, które przegrywamy wysoko. Jestem przekonany, że to wszystko w końcu zacznie funkcjonować jak należy i odbijemy się od dna w tabeli. Jedziemy do Gdańska powalczyć o pierwsze punkty – zapewnia skrzydłowy piotrkowskiej drużyny Adrian Trójniak.

Wybrzeże, które jest rywalem Piotrkowianina w 5. kolejce sezonu zasadniczego, wywalczyło do tej pory sześć punktów i zajmuje szóste miejsce w tabeli. Patryk Rombel i spółka rozpoczęli od domowej porażki 33:34 z KPR Legionowo, później wygrali w Mielcu z Handball Stalą 28:24 i wysoko rozbili zespół beniaminka – Śląsk Wrocław 38:28. W ostatnim spotkaniu przegrali jednym trafieniem w Głogowie z Chrobrym 31:32. Pierwszą strzelbą gdańszczan jest Mikołaj Czapliński, który w czterech meczach rzucił aż 35 bramek (średnia 8,75). 

Piątkowy mecz transmitowany będzie na platformie emocje.tv, a jego początek zaplanowano na 18:00. Spotkanie poprowadzą Michał Fabryczny i Jakub Rawicki, a delegatem z ramienia ZPRP będzie Piotr Brenk.